T:No dobrze ale muszę skoczyć do domu po pare rzeczy..:)
H:Dorze kochanie już jedziemy...
T:Okej no to chodz..:)
~U ciebie w domu~
H:Kochanie...czy ty masz coś nie sportowego..
T:No oczywiście to i to...ale biorę to
H:Jak sobie chcesz poprostu chciałem wiedzieć..:)
T:Okej ja jestem gotowa..
H:To jedziemy..
~w domu chłopaków~
H:Już jesteśmy...będziemy u mnie w pokoju..:)
All:Spoczi..
H:Kochanie czy przeszkadzało by ci gdybyśmy spali w moim pokoju w jednym łużku..?
T:Harruś...jasne że nie
Zaczynacie się całować i Harry odrazu bierze cię na ręce i zanosi do pokoju. Tam kładzie cię na łużku a ty zaczynasz go rozbierać. On robi to samo a potem *CENZURA*
Półgodziny później. Leżycie nadzy pod kołdrą. Ty wtulasz się w jego umięśniony tors. On całuję cię namiętnie. Pochwili odrywacie się od siebie i usypiacie wtuleni w siebie.
~3 miesiące później~
Siedzicie z Harry'm przed tv. W pewnym momencie straciłaś przytomność. Obudziłaś się w szpitalu. Obok twojego łużka siedzi płaczący Harry.
I w tym momencie wszedł lekarz.:
L:Panie Styles...powiedział pan już swojej dziewczynie..?
T:Harry'uś co się stało kochanie..?
Harry przeciera oczy z łez.:
H:Ty ty...jesteś w ciąży..:(
T:To dlaczego płaczesz..? Nie chcesz tego dziecka..?
H:Nie to nie tak...chce nawet bardzo ale...wtedy gdy straciłaś przytomność to...-lekarz wyszedł-ppp...poporoniłaś
Obydwoje zaczeliście płakać. W tym momencie zadzwonił telefon Harry'ego.:
H:Słucham :(
N:Harry zaostałem ojcem... Olivia urodziła ślicznego synka nazwaliśmy go Wojtuś James Horan.:D gdzie jesteś..?
H:W szpitalu...[T.I.] poroniła
CIĄG DALSZY NASTĄPI...
by Horanowa :-*
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz