Na drugi dzień rano gdy wszycy już wstali i usiedli do śniadania do domu weszłam ja.:
J:Hej wszystkim ja tylko po pare najpotrzebniejszych rzeczy
Wtedy zaczęła wchodzić po schodacz a Niall się zerwał i pobiegł za nią. Rozmowa na górze.:
J:Po co tu przysedłeś..?
N:Chciałem cię bardzo przeprosić
J:Ale za co...przecierz ty mnie tylko bezczelnie zdradziłeś i nawet się nie przyznałeś
N:Bardzo cię przepraszam...Kocham tylko ciebie-I w tym momencie Niall sie rozpłakał
J:I niby prosisz o drugą szansę
N:A mam jakieś szanse..?
J:Nie wiem..ty mnie zdradziłeś...a to bardzo boli
N:Wiem ale nigdy niczego bardziej nie żałowałem
J:Dam ci drugą szansę...ale mam nadzieje że nie pożałuję
I w tym momencie Niall żucił się na mnie i zaczą całować i przytulać.:
J:To tylko jeden dzień...ale tak bardzo mi tego brakowało
*CENZURA*
W tym samym czasie na dole.:
D:Jak myślicie...pogodzą się...?
All:MAMY NADZIEJĘ!!!
I wyszscy rozeszli się do pokoi.
piątek, 1 lutego 2013
Rozdział 10 (taki krótki bo weny nie mam)
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz