Chłopcy byli już praktycznie gotowi do wyjazdu. Jeszcze tylko czekali aż do drzwi zapuka Paul. Niestety ta chwila musiała nadejść...
Rozległ się dzwonek. Chłopcy jednocześnie i bardzo ociężale wstali wzieli walizki i udali się w stronę drzwi. Oczywiście my razem z nimi.
Przy pożegnaniu oczywiście nie obeszło się bez łez smutku. Gdy chłopcy wyszli Domi i Kaya udały się do swoich pokoi a ja Olga i Alice
Udałyśmy się do parku.. Do tego tajemniczego miejsca które wcześniej znalazłyśmy. Gdy już tam dotarłyśmy zauważyłyśmy na ławce
Pudełko w którtm coś się ruszało. Razem podeszłyśmy do pudełka i pomału je otworzyłyśmy. Ujrzałyśmy tam to.:
J:Jacie...ale słodka-w tym momencie Olga go podniosła i dokładnie obejrzała
O:To pies..
A:Weśmy go do domu...przygarnijmy ją
J:Okey..
O:Przecież go tutaj nie zostawimy
Wzięłyśmy malca na ręce i poszłyśmy w stronę domu. Po chwili tam dotarłyśmy pod drzwi. Gdy weszłyśmy do środka dziewczyny siedziały
W salonie. Podeszłyśmy do nich pochwalić się zdobyczą. :
K:Jaka słodka..
D:Wow...z kąd ją macie.?
J:Znalazłyśmy w parku..
O i A:Ale to jest ON
J:Tak i zostaje z nami.:)
K:Jak go nazwiemy..?
All:Może Nathan..?
Zabawa z Nathanem tak nas wciągneła że kompletnie zapomniałyśmy że umówiłyśmy się z chłopakami na skype. Szybko pobiegłyśmy do pokoju
Alice i Zayn'a żeby z nimi porozmawiać. Akurat dzwonili:
Ch:Cześć ślicznotki :)
My:Hejka..jak tam..?
Lo:Wporządku a u was.?
O:Jeszcze lepiej..:D
H:Z czego się tak cieszycie.?
D:Mamy gościa..
N:Jak to.?
Li:Kogo.?
K:Ahh..Nathan
N:Kto to jest.?
D:Co on tam robi.? ...
CIĄG DALSZY NASTĄPI...
by Horanowa <3
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz