D:Teraz misiaczku siedzi sobie ma twoim ulubionym fotelu:)
H:Nigdy więcej na nim nie usiąde..:/
My:Dobra musimy kończyć nasz gość się nie cierpliwi.:)
Ch:Ale..
My:Papappa :**
Rozłączyłyśmy się nie dając im skńczyć. Pobiegłyśmy na dół do naszego "kolegi". Na zabawie z nim zleciał nam cały dzień. Pod wieczór zdecydowałyśmy że pierwszą noc będzie spał ze mną drugą z Domi trzecią z Olgą czwartą z Kayą a piątą z Alice. Przebrałyśmy się w piżamki i położyłyśmy się do łóżek. Ja przytuliłam się do koszulki Nialla a obok mnie położył się Nathan. Gdy rano wstałyśmy poszłyśmy do kuchni zrobić sobie coś do jedzenia. Byłyśmy już ubrane: ja w to, Alice w to, Olga w to, Kaya w to i Domi w to.
I dziś wszystkie musiałyśmy iść do pracy ponieważ zkończył nam się urlop. Na zegarku wybiła 7:45 i wszystkie wyszłyśmy rozchodząc się w swoje strony. Nathana oczywiście zabrałam ja ponieważ jestem weterynażem i mógł pójść tylko ze mną. Alice miała dziś tylko jedną sesję więc umuwiłyśmy się że po pracy wpadnie do weterynarji po psiaka. Ja pracowałam dziśiaj do 18:00, Alice do 11:30, Kaya do 20:30, Olga do 18:00, Domi do 17:30. O 8:00 mniej więcej jednocześnie dotarłyśmy do swoich miejsc pracy. Po 2,5h przyszła do mnie Alice. Dzisiaj w weterynarji nie było prawie wogule ruch wię postanowiłyśmy zająć się Nathanem... Zaszczepić zbadać itp. Skończyłyśmy po ok 30 minutach. Alice zabrała go do domu ale po drodze wstąpiła do sklepu zoologicznego po karmę i legowisko dla szczeniaczka. Wybrała takie. W domu oglądała TV. Potem dołączyły do niej kolejno: Domi, Ja, Olga i na końcu Kaya. Zjadłyśmy razem kolacje. Potem Kaya poszła do swojego pokoju odpoczywać po pracy Domi pomalować paznokcie Olga porozmawiać z Liamem przez skypa a Ja i Alice zdecydowałyśmy się wykąpać Nathana. Gdy już go wypielęgnowałyśmy poszłyśmy zanieść go Domi...
CIĄG DALSZY NASTĄPI...
by Horanowa <3
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz